Ogłoszenia: 18 - 25 października

flagi przed kościołem św. Karola Boromeuszaponiedziałek, 19 października, bł. Jerzego Popiełuszki
środa, 21 października, św. Jakupa Strzemię
czwartek, 22 października, św. Jana Pawła II
piątek, 23 października, św. Jana Kapistrana
sobota, 24 października, św. Antoniego Marii Klareta
25 października, XXX niedziela zwykła

 

1. Dzisiejsza taca jest przeznaczona na misje katolickie. Wszystkim ofiarodawcom składamy serdeczne „Bóg zapłać!”.

2. W czwartek, 22 października przypada liturgiczne wspomnienie Świętego Jana Pawła II, a także 72. rocznica śmierci sługi Bożego kard. Augusta Hlonda, Prymasa Polski w latach 1926-1948. Jego wielką troską był naród polski i Kościół nie tylko w Ojczyźnie, ale także rodacy żyjący na emigracji. Aby ich otoczyć duszpasterską troską, powołał specjalne zgromadzenie zakonne: Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej. Przez wstawiennictwo świętego Jana Pawła II i sługi Bożego kard. Augusta Hlonda będziemy prosić Boga, aby i dziś Polacy żyjący za granicą nie zapominali o wierze ojców i o własnej Ojczyźnie.

3. W związku ze zbliżającą się Uroczystością Wszystkich świętych i Dniem Zadusznym, można zgłaszać wypominki jednorazowe i roczne w zakrystii i w kancelarii parafialnej.

4. W minioną sobotę, 17 października 2020 roku, godz. 11.00 młodzież z pierwszych klas szkoły ponadpodstawowej przystąpiła w naszym kościele do sakramentu bierzmowania. Sakramentu udzielił Jego Ekscelencja ks. doktor habilitowany biskup Wojciech Osial.

5. Wszystkim solenizantom i jubilatom obchodzącym w tym tygodniu urodziny, imieniny i inne jubileusze składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia, Bożego błogosławieństwa, obfitych darów i opieki Bożej Opatrzności a także opieki naszego patrona św. Karola Boromeusza.

Zapowiedzi przedślubne

Piotr Włodzimierz Kusio, stanu wolnego i Izabela Dorota Frey, stanu wolnego, oboje z Żyrardowa, parafia tutejsza, zapowiedź I.

„Czy mamy do czynienia z wojną biologiczną?

Od niemal dwóch miesięcy zdumiewające sprzeczności w komunikatach rządowych nie pozostawiają żadnych wątpliwości: słyszymy kłamstwo za kłamstwem.

Czy mamy do czynienia z wojną biologiczną? Ustalenie tego jest równie trudne, jak ustalenie, czy spodziewać się tysięcy zgonów. Szybkość, z jaką Chiny budowały szpitale, może sugerować, że przynajmniej tam byli na to przygotowani. „Oni”, czyli jakieś władze. Chińczycy niekoniecznie. W Europie jest oczywiste, że wojna biologiczna jawi się naszym rządom jako teoria spiskowa. Ale francuska prasa nie jest wolna: gdyby tak było, nie powstałaby równoległa prasa oporu. Otóż prasa ta podlega ścisłemu monitoringowi: prawie nie opublikowała nowych informacji, gdy informacje te zostały przekazane jako fałszywe wiadomości (fake news).

(...)

Co do wszystkich tych rzekomych ostatnich prognoz i niewiarygodnej liczby zgonów, których powstrzymanie zależeć miałoby od zamknięcia gospodarki, kto może wierzyć w takie bzdury? Chimera laboratoryjna rozpada się bardzo szybko przy przechodzeniu od jednego człowieka do drugiego. Miliony zgonów, których spodziewa się WHO na podstawie tego, co, jak twierdzą, wiedzą z góry i lekceważąc fakty, nie miały miejsca i nie będą miały miejsca. Liczby francuskie (już 4 razy wyższe niż w Niemczech) są w dużej mierze zawyżone. W Belgii pobiliśmy wszystkie fałszywe rekordy! I część tych śmierci (bardzo starych ludzi) prawdopodobnie i tak miałaby miejsce w ciągu tego roku.

(...)

Zniszczenie Kościoła katolickiego jest jaskrawym znakiem, że siły finansowe nie mają już żadnej przeszkody do pokonania: jesteśmy zdani na boga zdrowia. Całe społeczeństwa posłusznie poddają się już tylko strachowi przed zakażeniem, nawet ci najmniej narażeni, tak bardzo przestraszono nas wymachiwaniem zaraźliwą chusteczką."...

czytaj więcej: Nie będzie żadnej wojny biologicznej?, art. Marion Duvauchel

Komentarz do Ewangelii

Św. John Henry Newman (1801-1890), kardynał, założyciel Oratorium w Anglii
Kazanie "Watching"; PPS, t. 4, nr 22 (© Evangelizo.org)

"Bądźcie gotowi"

Nasz Zbawiciel dał to ostrzeżenie, kiedy miał odejść z tego świata, przynajmniej odejść w sposób widoczny. Przewidywał, że upłyną setki lat, zanim powróci. Znał swoje własne zamiary, zamiary Ojca: pozostawić stopniowo świat samemu sobie, odbierać mu stopniowo dowody Jego miłosiernej obecności. Przewidywał zapomnienie, w jakie popadnie u nawet uczniów..., stan świata i Kościoła, jakim go widzimy obecnie, gdzie przez tak długą nieobecność nie wierzy się w Jego powrót.

Dzisiaj szepcze nam miłosiernie do ucha, abyśmy nie zawierzali temu, co widzimy i nie dzielili ogólnej niewiary, aby świat nas nie pociągnął za sobą, ale byśmy „uważali na siebie, czuwali i modlili się” (Łk 21,34.36), oczekujcie Jego przyjścia. To miłosiernie ostrzeżenie powinno zawsze być obecne w naszych myślach, tak bardzo jest dokładne, uroczyste i naglące.

Nasz Pan przewidział swoje pierwsze przyjście, a jednak zaskoczył wszystkich, kiedy przyszedł. Przybędzie w nagły sposób także i drugim razem i zaskoczy ludzi, teraz kiedy, nie mówiąc, ile czasu upłynie przed Jego powrotem, postawił naszą wiarę i miłość na straży czujności... Powinniśmy faktycznie nie tylko wierzyć, ale i oczekiwać; nie tyko kochać, ale i oczekiwać; nie tylko usłuchać, ale i oczekiwać. Oczekiwać na co? Na to wielkie wydarzenie, jakim jest przyjście Chrystusa... Zdaje się, że otrzymaliśmy szczególne zadanie...: wiekszość z nas ma ogólną ideę tego, co oznacza wierzyć, obawiać się, kochać i usłuchać, ale być może mniej rozumiemy co znaczy „oczekiwać”.

Komentarz ze strony Ewangelia na co dzień