18 – 24 września 2017 r.

poniedziałek, 18 września, święto św. Stanisława Kostki
środa, 20 września, św. Andrzeja Kim Taegon, Pawła Hasang i Towarzyszy
czwartek, 21 września, św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty
sobota, 23 września, św. Ojca Pio z Pietrelciny, kapłana
24 września, XXV niedziela zwykła

Matka Boża Nieustającej Pomocy, parafia św. Karola Boromeusza w Żyrardowie

Intencje mszalne na bieżący tydzień

Czytania na dziś w serwisie opoka.org.pl

Ogłoszenia na bieżący tydzień

Krzyż, kościół św. Karola Boromeusza w Żyrardowie

Jezus nie potrzebuje fanów, ale wiernych, wierzących w Jego synostwo Boże

Pytanie o tożsamość osoby Jezusa

Jan Paweł II, komentując dzisiejszą Ewangelię w jednej ze swoich katechez (7 stycznia 1987 r.), powiedział: „Znamy szczerą i zdecydowaną odpowiedź Piotra: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego» (Mt 16). Jeśli taka ma być także nasza odpowiedź, stanowiąca nie tyle abstrakcyjną formułę, ile wyraz życiowego doświadczenia, będącego owocem daru Ojca (por. Mt 16), każdy z nas winien odnieść do samego siebie pytanie Jezusa: A ty za kogo Mnie uważasz? Ty, który słyszysz, jak inni o Mnie mówią, powiedz, kim Ja naprawdę jestem dla ciebie?

Przeczytaj całość kazania na XXI niedzielę zwykłą, 27 sierpnia AD 2017

Komentarz do Ewangelii

Św. Augustyn (354 – 430), biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Kazanie 96; PL 38, 584-586

„Myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki”

Kiedy Pan zachęca człowieka, który chce iść za Nim, by wyrzekł się samego siebie, uważamy, że Jego przykazanie jest trudne i ciężko go słuchać. Ale jeśli Ten, który nakazuje, pomaga nam je wypełnić, jego przykazanie nie jest ani trudne, ani uciążliwe.

Także inne słowo, które wypowiedział Pan, jest prawdziwe: „Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11,30). Miłość bowiem łagodzi uciążliwy wydźwięk tych zaleceń. Znamy wszelkie cuda, jakich może dokonać miłość. Jakich trudów ludzie nie wycierpią, jakich niegodziwych i nieznośnych warunków życia nie znoszą, by wreszcie posiąść przedmiot ich miłości!

Dlaczego dziwić się, że ten, kto miłuje Chrystusa i chce iść za Nim, wyrzeka się samego siebie, by Go kochać? Ponieważ, jeśli człowiek gubi się, kochając samego siebie, to powinien bez wątpienia odnaleźć się, zapierając się siebie.

Kto nie chciałby iść za Chrystusem aż do przybytku doskonałego szczęścia i wiecznego pokoju? Dobrze jest iść za Nim aż tam; trzeba jeszcze tylko znać drogę, by tam dojść. Droga wydaje ci się nierówna, odpychająca, nie chcesz iść za Chrystusem. Idź za Nim! Droga, którą wyznaczyli sobie ludzie, jest wyboista, ale została wyrównana, kiedy Chrystus nią stąpał, powracając do nieba. Kto zatem by nie chciał iść w stronę chwały?

Każdy lubi wznosić się w chwałę, ale stopnie do niej są wybrukowane pokorą. Dlaczego podnosisz stopę wyżej siebie? Chcesz spaść, zamiast wchodzić? Zacznij od tego stopnia, już on pozwala ci się wznosić.

Dwaj uczniowie, którzy mówili: „Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie”, nie zwracali żadnej uwagi na ten stopień pokory. Mieli na uwadze szczyt i nie zauważali tego stopnia.

Ale Pan pokazał im stopień. Co im odpowiedział? „Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić (Mk 10,37-38)? Pragniecie dojść do najwyższych zaszczytów, czy możecie pić kielich pokory?” Oto, dlaczego nie ograniczył się do powiedzenia w sposób ogólny: „Niech się zaprze samego siebie”, ale dodał: „Niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

Komentarz ze strony Ewangelia na co dzień