3 -9 sierpnia 2015 r.

wtorek, 4 sierpnia, św. Jana Marii Vianney’a, kapłana
czwartek, 6 sierpnia, Święto Przemienienia Pańskiego
Msze św. godz. 7.00, 9.30, 12.30 i 18.00
piątek, 7 sierpnia, I piątek miesiąca
Msza św. o Najświętszym Sercu Pana Jezusa godz. 7.00 i 17.00
sobota, 8 sierpnia, św. Dominika, kapłana
9 sierpnia, XIX niedziela zwykła

Matka Boża z La Salette, parafia św. Karola Boromeusza w Żyrardowie

Intencje mszalne na bieżący tydzień

Czytania na dziś w serwisie opoka.org.pl

Ogłoszenia na bieżący tydzień

Informacja dla Kół Żywego Różańca

Chcesz czcić ciało Chrystusa? Uczciwszy Je jedwabnymi szatami w świątyni, nie pozwól, by na zewnątrz umierało z zimna w biednym człowieku

św. Jan Chryzostom, homilia: Mt 14, 23-36

(14, 23) Gdy odprawił tłumy, wyszedł sam jeden na górę, aby się tam modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. (14, 24) A łódkę na środku jeziora dręczyły fale, bo wiatr był przeciwny.

2. Wierzcie zatem, że i teraz trwa owa wieczerza, w czasie której On był obecny. W niczym nie różni się ona od tamtej. Gdyż nie [jest tak, że] tamtą odprawia On, a tę człowiek, lecz jedną i drugą sprawuje On. Gdy widzisz, że kapłan cię komunikuje, nie myśl, że czyni to kapłan, ale że wyciągnięta ręka należy do Chrystusa. Tak samo, gdy chrzci, nie on cię chrzci, lecz Bóg jest tym, który trzyma twą głowę niewidzialną mocą, a ani anioł, ani archanioł, ani nikt inny nie waży się podejść i ciebie dotknąć; tak samo i teraz.

Kiedy Bóg odradza, jest to wyłącznie Jego darem. Czy nie widzisz, że ci, którzy adoptują synów, nie powierzają tej czynności niewolnikom, lecz sami są obecni w sądzie? Tak samo Bóg nie powierzył tego daru aniołom, lecz sam jest obecny, rozkazując i mówiąc: „Nikogo na ziemi nie nazywajcie ojcem” (Mt 23, 9); nie po to, byś nie szanował swych rodziców, lecz byś ponad nich wszystkich przedkładał Tego, który cię stworzył, który zapisał cię w poczet swych synów. Kto dał ci to, co większe, czyli siebie samego, ten tym mniej będzie się ociągał dać ci swe ciało.

Słuchajmy więc my, kapłani, wraz z tymi, których nam powierzono, jakiego dostąpiliśmy zaszczytu; słuchajmy i drżyjmy. Swoje święte ciało dał nam na pokarm, siebie dał nam jako ofiarę. Jakże się usprawiedliwimy, skoro po takim pokarmie dopuszczamy się takich grzechów? Skoro spożywając Baranka (), stajemy się wilkami? Spożywając Baranka (), rozszarpujemy jak lwy? To misterium wymaga, byśmy byli zupełnie wolni nie tylko od porywczości, ale nawet od drobnej nieprzyjaźni. To misterium stanowi misterium pokoju; nie pozwala, byśmy przywiązywali się do rzeczy. Skoro On, ze względu na nas, nie oszczędził sam siebie (por. Rz 8, 32), to na cóż byśmy sobie zasłużyli, gdybyśmy dbali o majątek, a nie dbali o duszę, z powodu której On nie oszczędził siebie?

Bóg ustanowił dla Żydów doroczne święta na pamiątkę swych dobrodziejstw; dla ciebie natomiast, by się tak wyrazić, to codzienne misterium. Nie wstydź się zatem krzyża; to są nasze świętości, nasze tajemnice; tym darem się szczycimy, to jest naszą ozdobą. Jeśli powiem, że On rozpostarł niebo, osadził ziemię i morze, posłał aniołów i proroków, nie powiem niczego, co mogłoby temu dorównać. Największym dobrem jest właśnie to, że nie oszczędził własnego Syna (por. Rz 8, 32), by zbawić wrogo usposobionych służących.

Niech nie przystępuje do tego stołu żaden Judasz, żaden Szymon [Mag]; obu ich bowiem zgubiła chciwość pieniędzy. Unikajmy tej przepaści i nie myślmy, iż wystarczy nam do zbawienia, że obdarłszy wdowy i sieroty, ofiarujemy do tego stołu złoty kielich wysadzany drogimi kamieniami. Skoro chcesz uczcić ofiarę, ofiaruj swą duszę, z powodu której On poniósł śmierć, ją uczyń złotą; jeśli zaś pozostanie lichsza niż ołów czy glina, a naczynie będzie złote, jakaż stąd korzyść?

Zwracajmy uwagę na to, byśmy ofiarowywali nie tylko złote naczynia, ale i prawe czyny. Są one droższe od złota, bo nie pochodzą z chciwości. Kościół nie jest miejscem, gdzie wyrabia się złote i srebrne przedmioty, ale zgromadzeniem aniołów. Dlatego potrzeba nam dusz, gdyż Bóg przyjmuje te naczynia ze względu na dusze. Wtedy ów stół nie był ze srebra, ani kielich, z którego Chrystus dał uczniom pić swoją krew, lecz wszystko tam było drogie i przejmujące drżeniem, gdyż było pełne Ducha.

Chcesz czcić ciało Chrystusa? Nie dopuść, aby było nagie. Uczciwszy Je jedwabnymi szatami /w świątyni/, nie pozwól, by na zewnątrz umierało z zimna z powodu nagości. Ten, który powiedział: „To jest ciało Moje” (Mt 26, 26) i potwierdził słowo czynem, powiedział także: „Widzieliście, że byłem głodny, a nie daliście Mi jeść” (por. Mt 25, 42) oraz: „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili” (Mt 25, 45). /Chrystus w Eucharystii/ nie potrzebuje szat, ale czystej duszy; natomiast /Chrystus w drugim człowieku/ wymaga wielkiego starania.

powrót na górę strony