25 – 31 maja 2015 r.

poniedziałek, 25 maja, Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła
wtorek, 26 maja, św. Filipa Nereusza, kapłana, Dzień Matki
środa, 27 maja, św. Augustyna z Canterbury, biskupa
początek 40-godzinnego nabożeństwa
czwartek, 28 maja, Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana
40-godzinne nabożeństwo
piątek, 29 maja, św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
zakończenie 40-godzinnego nabożeństwa
Msze św. w 40-godzinnym nabożeństwie: 7.00, 11.00, 17.00 i 18.00
31 maja, Niedziela Trójcy Przenajświętszej

medalion Koronacja Najświętszej Maryi Panny, kościół św. Karola Boromeusza w Żyrardowie

Intencje mszalne na bieżący tydzień

Czytania na dziś w serwisie opoka.org.pl

Ogłoszenia na bieżący tydzień

Informacja dla Kół Żywego Różańca

Nikt nie jest wykluczony z Miłości Bożej, o ile sam siebie nie wykluczy

Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy wygłasza mowę pożegnalną, padają wzruszające słowa o przyjaźni i miłości, słowa zaskakujące, słowa zobowiązujące: „już was nie nazywam sługami”, nazywam was „przyjaciółmi”.

Czy Bóg, który jest nieskończenie wielki, wszechmogący i święty może być „Przyjacielem” człowieka? Człowiek przecież nieskończenie mały w obliczu wielkości Boga. Człowiek niejednokrotnie bardzo grzeszny w obliczu świętości Boga?

Tak! Bóg może być przyjacielem człowieka, nie tylko może być – On jest przyjacielem. Prawda ta pochodzi od Boga, prawdy tej nie wymyślił człowiek, tę prawdę powierzył nam Syn Boży – Jezus Chrystus.

W Starym Testamencie człowiek, każdy człowiek bez wyjątku był jedynie sługą Boga. Jezus radykalnie zmienia tę relację. W nowej relacji człowiek jest określany jako przyjaciel Boga. Nazwałem was „przyjaciółmi”. Tylko Bóg może mieć tak wielkie serce, że nawet najmniejszy człowiek może być Jego przyjacielem.

Święty Jan Ewangelista, a zarazem Apostoł, ujawnia sekret Bożego Serca i głosi, że Bóg nie tylko jest naszym Przyjacielem: Bóg nas umiłował. Nie czekał na naszą miłość ze swoją Miłością. On pierwszy nas umiłował. „Nie my umiłowaliśmy Boga, ale On sam nas umiłował i posłał Syna swego Jednorodzonego, jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy”. Pieczęcią potwierdzającą miłość Boga jest Krzyż na Kalwarii, krew, gwoździe, przebity bok i rozdarte włócznią serce.

Jezus nas kocha miłością mocniejszą od naszej odmowy, negacji, mocniejszą od zrywanego w szaleństwie grzechu przymierza. Święty Augustyn, analizując życie człowieka, dochodzi do stwierdzenia, że jedynym sposobem umknięcia przed sprawiedliwością Bożą jest rzucenie się w ramiona Bożego miłosierdzia.

Bóg jest zawsze naszym przyjacielem. A my? Kiedy możemy zdefiniować siebie jako przyjaciół Boga?

„Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję”. Jesteście przyjaciółmi moimi, gdy zachowujecie „Dekalog”, Boże Przykazania, Boże Prawo. To Prawo jest fundamentem ładu moralnego w życiu człowieka, w życiu społeczeństwa, w życiu narodu, w życiu państwa. Zachowywanie tego Prawa jest miarą mądrości człowieka i prostą drogą do szczęścia wiecznego.

Na jednym z cmentarzy Irlandii, na grobie zakonnika Comgalla znajduje się inskrypcja o następującej treści w tłumaczeniu na język polski: „Pan bardzo umiłował Comgalla, a Comgall odpłacił Mu podobną miłością”. Nie wiemy nic innego o tym zakonniku. Nie pozostawił żadnych dzieł ani pamiątek, a jednak jego życie było największym arcydziełem, najpiękniejszym arcydziełem, jakiego człowiek może dokonać, gdyż umiłował Boga.

Co za korzyść ma człowiek z tego, że był miliarderem, sławnym wodzem, piłkarzem czy śpiewakiem, jeżeli nie dokonał najważniejszego, jeśli na miłość Boga nie odpowiedział miłością, jeżeli nie był przyjacielem Boga.

Jest rzeczą naglącą – napisał papież, święty Jan Paweł II, żeby świat odkrył na nowo chrześcijaństwo jako religię miłości.

Za brakiem wiary, nieobecnością Boga, wygaszeniem praktyk religijnych podąża diabeł wraz ze swoją patologią i zbrodnią. Doświadczyli tej prawdy Francuzi podczas krwawej i zbrodniczej rewolucji, zwanej wielką – nie wiadomo dlaczego, chyba wielką ze względu na skalę swojej zbrodniczości!

By ta prawda nie pulsowała żywą obecnością w świadomości współczesnego pokolenia, na użytek poprawności politycznej, zafałszowali podręczniki historii. Na tych podręcznikach wychowani radni w jednym z miast francuskich zażądali rozebrania pięknego pomnika, w którym papież, święty Jan Paweł II i Krzyż Chrystusa tworzą kompozycyjną całość.

„Prawdziwa religia jest wehikułem pokoju. Ci, którzy celowo usuwają ją z przestrzeni publicznej, mogą sprowokować zjawiska ekstremizmu i przemocy. Będziemy tego żałować”. Taką opinię wyraził w udzielonym agencji SIR wywiadzie abp Pierre d´Ornellas. Metropolita Rennes odniósł się w ten sposób do decyzji sądu administracyjnego w tym mieście, który zdecydował kilka dni temu o usunięciu ustawionego na jednym z placów w Ploërmel w departamencie Morbihan w Bretanii pomnika Jana Pawła II.

Miłość prawdziwa nie jest zwykłą namiętnością duszy, lecz drogocennym owocem dzieła zbawczego Jezusa Chrystusa. Objawia się gwałtownie i tryska z Krzyża Chrystusa, gdzie dar złożony z siebie w najwyższej temperaturze uczuć uzdrawia nas definitywnie z naszego zamknięcia się w sobie, z naszych lęków, z naszych słabości.

Każda miłość prawdziwa winna czerpać z tego Źródła, gdyż jedynie Woda Żywa, wypływająca z Serca Bożego może nas obmyć z trądu egoizmu, żądzy i otworzyć na bezinteresowność, darmowość daru bez miary.

Darmowość daru bez miary wyraziła się miłością matki do dziecka we wstrząsającej historii w południowej Walii: młoda kobieta z niemowlęciem na ręku udała się w długą drogę do swoich znajomych. Nagle zaskoczyła ją burza śnieżna. W tumanach śniegu zagubiła drogę i nie dotarła do celu. Następnego dnia rozpoczęto poszukiwania. Znaleziono ją zamarzniętą w zaspie śnieżnej. W trakcie odkopywania wszyscy byli zaskoczeni tym, że była ona ubrana tylko w koszulę. Później zagadka została wyjaśniona. Matka zdjęła swoje wierzchnie ubranie i owinęła nim niemowlę. Dzięki temu chłopiec ocalał, a był nim jeden z wybitniejszych premierów Wielkiej Brytanii, Lloyd George.

Krzyż obnaża kłamstwo miasta ziemskiego, gdzie króluje egoizm, adoracja człowieka i pogarda dla Boga. Krzyż przynagla nas, by zmierzyć się z propozycją Ewangelii, która zaprasza do udziału w konstrukcji Królestwa, zbudowanego na „miłości Boga i człowieka”, naszych braci, a zarazem na poskramianiu naszych egoizmów, dzikich instynktów, by podążać drogą prawdy i życia.

Ks. Stanisław Puchaczewski

Homilia wygłoszona w VI Niedzielę Wielkanocną AD 2015

powrót na górę strony