Okres międzywojenny i II Wojna Światowa

Dwudziestolecie międzywojenne

W listopadzie Niemcy opuścili polską ziemię. Przyszła wolność. Przyszła wolność do Żyrardowa. Nie bez powodu papież Jan Paweł II powiedział do Polaków podczas swej pielgrzymki: „zagospodarowanie wolności bywa trudniejsze od zrywu do jej odzyskania”.

Odzyskana wolność przerodziła się w swawolę. Komuniści i socjaliści wdrażają swoją koncepcję budowania raju na ziemi. Wpłaty z kasy państwowej dla bezrobotnych rozwydrzyły ludzi. Wielu zaczęło prowadzić życie pijackie i rozwiązłe moralnie. Kobiety zwane potocznie „rezerwistkami” szukały sobie amantów. Rosła w liczbę ilość par nieślubnych, które na wzór bolszewicki żyły na „kocią łapę”. Związki tzw. klasowe pod opieką liderów socjalizmu uparcie realizują projekt zohydzenia Kościoła i duchowieństwa. Na wiecach i mityngach przedstawiają Arcypasterza a nawet Ojca św. jako wroga ludu. Kłamstwo jest ich podstawowym narzędziem destrukcyjnej akcji. Skołowani ludzie, pozbawieni pracy, bez optymistycznych perspektyw, dają posłuch pomówieniom i oszczerstwom.

Tymczasem proboszcz parafii Żyrardów, poirytowany i zdegustowany inercją liderów socjalizmu, interweniuje na szczeblu Rządu Polskiego, by ten przez swego ministra zarekwirował fabrykę i w trybie pilnym ją uruchomił. Interwencja okazała się skuteczna. Kierownikiem rządowym fabryki został pan Władysław Srzednicki. Fabryka ruszyła, dwa tysiące ludzi znalazło zatrudnienie, a zwiększająca się stopniowo liczba zatrudnionych przywracała równowagę, otrzeźwienie i nadzieję na lepsze jutro.

W sierpniu 1920 roku bolszewicy zaatakowali Warszawę. Młodzież z Żyrardowa została powołana do wojska. W boju o wolność dojrzewa. Ideologia niesiona na bagnetach bolszewików zaczyna napełniać ją niechęcią, odrazą. Cud nad Wisłą zadecydował o zwycięstwie. Młodzież po powrocie z pól bitewnych częściej i chętniej zagląda do książki i do kościoła.

W roku 1923 kościół św. Karola Boromeusza odrestaurowano. Konstrukcja dachu została naprawiona i pokryta papą. Wprawiono wszystkie brakujące szyby w oknach. Skradzione rynny i rury spustowe uzupełniono i zabezpieczono.

Księga Kościoła Rzymsko-Katolickiego, powołując się na powszechny spis ludności z dnia 9 grudnia 1931 r., podaje, że w Żyrardowie mieszkało 25 148 osób. W liczbie tej:
katolików – 20 499
żydów – 2 726
ewangelików – 1 729
innych wyznań – 194.

Żyrardów był miastem wielu kultur i tradycji. Świadczy o tym nie tylko różnorodność religii lecz także różnorodność obiegowego języka. Warto zachować w pamięci dla przyszłych pokoleń, że w mieście tym:
- 21 988 osób posługiwało się językiem polskim,
- 2 679 językiem hebrajskim,
- 322 językiem niemieckim
- a 159 osób innym językiem.

Do naszych czasów zachowały się na cmentarzu żydowskim płyty nagrobne zawierające piękne ornamenty hebrajskie i inskrypcje w języku hebrajskim. [6]

Do czasu wybuchu drugiej wojny światowej w 1939 roku, z posługi duszpasterskiej w kościele św. Karola Boromeusza korzystała m.in. szkolna kompania Policji Państwowej.

W 1939 roku w Żyrardowie mieszkało 30 tys. mieszkańców, wśród których dominowała ludność polska licząca 23 tysiące, na drugim miejscu pod względem liczebności usytuowała się ludność żydowska licząca 4 tysiące, a na trzecim ludność niemiecka licząca 3 tysiące.

nagrobek na cmentarzu żydowskim w Żyrardowie

Przy ulicy Marii Konopnickiej usytuowany jest cmentarz żydowski. Zachowane do naszych czasów nagrobki są czytelnym dokumentem znaczącej obecności reprezentantów narodu hebrajskiego, ich języka i kultury.

II Wojna Światowa

W czasie trwania zawieruchy wojennej odprawiane były tu w każdą niedzielę dwie Msze święte: jedna dla Polaków w języku polskim, druga dla Niemców w języku niemieckim, w dni zwykłe tygodnia kościół był zamknięty.

Żydzi zostali wywiezieni z Żyrardowa do warszawskiego getta, a mieszkańcy pochodzenia niemieckiego w większości podpisali volkslistę. Chociaż taki stan rzeczy nie sprzyjał prowadzeniu działalności konspiracyjnej, ludność polska żyjąca w Żyrardowie nie zrezygnowała z walki o niepodległość. Starsze pokolenie żyrardowian, które przeszło przez kazamaty caratu i mroźne tajgi Syberii zaszczepiło swoim dzieciom i wnukom wartości patriotyczne i religijne, które inspirowały do walki o wolność oraz żywiły nadzieję zwycięstwa. Już w pierwszych miesiącach okupacji niemieckiej powstało tu wiele organizacji militarnych nękających żołnierzy Wermachtu. Wielu młodych ludzi, złożyło swoje życie w ofierze na ołtarzu Ojczyzny.

Irena Przybysz, bohaterka Żyrardowa

Żyrardów upamiętnił spośród nich, poprzez nazwę ulic, Irenę Przybysz i Marię Nietrzebkę. Nie ulega wątpliwości, że Irena Przybysz „Nieugięta”, łączniczka dowódcy plutonu AK dowodzonego przez bosmana Aleksego Głowackiego, aresztowana przez Gestapo, przeszła bestialskie przesłuchanie i chociaż żandarmi znęcali się nad nią w sposób szczególny, pozostała nieugięta, nie zdradziła żadnego żołnierza. Wybrała śmierć, odrzuciła zdradę.

Maria Nietrzebka, bohaterka Żyrardowa

Taką samą ofiarę na rzecz wolności Ojczyzny złożyła Maria Nietrzebka „Wysocka”, organizatorka sieci wywiadowczej w Żyrardowie w ramach struktur AK. Aresztowana 10 marca 1944 roku, przesłuchiwana przez specjalistów od zadawania tortur w Żyrardowie, w Grodzisku Mazowieckim i na Szucha w Warszawie pozostała nieugięta. Jej kaźń dobiegła końca na Pawiaku, gdzie ostatnią iskierkę życia zdławiono przez rozstrzelanie 18 maja 1944 roku. [7]

Przypisy:
6. „Księga Kościoła Rzymsko-Katolickiego”, Parafia Matki Bożej Pocieszenia w Żyrardowie, s. 327.
7. Por. Edward Dębiński, „Żyrardowski Ośrodek ZWZ AK”, Żyrardów 2002, s.19, 29a

Następny rozdział: Po wojnie