Czy Bóg dostrzega jak się zmagamy? Czy też jest obojętny?

swkarol_kwiaty6I. SILNY KONTRAST SYTUACYJNY

Opowiadanie odczytane przed chwilą z Księgi Królewskiej przedstawia nam biblijnego proroka w sytuacji wielkiego zagrożenia. Na górze Karmel Jahwe i Eliasz odnieśli wspaniały i miażdżący triumf nad Baalem i jego kapłanami, zaś naród wybrał i uznał Boga, który zawarł z nim przymierze i przyprowadził do ziemi Kanaan.

Teraz widzimy go, jak załamany i zniechęcony narzeka na Jahwe, że pozwolił na ponowne odstępstwo narodu wybranego. Rozgoryczenie proroka ma swoje źródło. Otóż królowa Izebel, córka króla Tyru a małżonka izraelskiego króla Achaba, rozgniewana za zabicie kapłanów bożka Baala, przysięgła Eliaszowi zemstę, tak że prorok musiał uciekać, by ratować swoje życie. Było tylko jedno miejsce gdzie mógł się ukryć – pustynia.

Ucieczka proroka na pustynię ma znaczenie teologiczne. Prorok szlakiem pustynnym zmierza ku górze Synaj. Kontynuuje to samo dzieło, jakie rozpoczął Mojżesz z natchnienia Jahwe. Walka proroka z bałwochwalstwem była niczym innym jak obroną przymierza: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną…” Prorok zmierza ku górze Synaj, by tam zdobyć nowe siły do prowadzenia tej walki – zyskać nowe siły do obrony wierności zawartemu przymierzu przymierzu.

Trasa ucieczki Eliasza nawiązuje nie tylko do dziejów przymierza, lecz cofa się jeszcze bardziej w przeszłość historyczną. Scena zniechęcenia i rozgoryczenia przywołuje na pamięć historię Hagar z Księgi Rodzaju. Jest to to samo miejsce – okolica Beer Szeby, jest krzew, jest rozpacz. W obydwu opowiadaniach obecny jest również anioł, dzięki któremu Hagar znajduje wodę, zaś Eliasz wodę i podpłomyk.

Podpłomyk i naczynie z wodą są bezpośrednią odpowiedzią Boga na psychiczne i fizyczne zmęczenie proroka. Pokarm ten przyjmuje w kontekście wydarzeń to samo znaczenie co manna i woda ze skały podczas wędrówki przez pustynię, kiedy to Hebrajczycy szli ku górze Synaj.

Nakarmiony cudownie na pustyni – podobnie jak w Sarepcie – Eliasz doświadczył, że jego życie jest cenne w oczach Boga, tak jak cenne jest wypełnienie specjalnej misji, czyli przywrócenia narodu wybranego z powrotem do Boga, przez wypełnienie przyrzeczeń zawartych w przymierzu.

Ta troska Boga o swego proroka jest zdumiewająca! Czy troska, troska Boga Jahwe nas ogarnia? Wielokrotnie w życiu doświadczmy rozgoryczenia, dotyka nas zawiść, ściga nas czyjaś mściwość, zdarza się upadek, utrata poczucia godności i kwestionowanie własnej wartości, wyniszczająca choroba, utrata osoby, która była obecna w naszym życiu na odległość serca. Czy Bóg dostrzega jak się zmagamy? Czy spogląda na nas sercem czy z zimną obojętnością? Odpowiedzią na te pytania jest Jezus Chrystus.

II. JEZUS SZOKUJE SWOICH SŁUCHACZY STWIERDZENIEM: ŻE ZSTĄPIŁ Z NIEBA, ŻE JEST CHLEBEM ŻYCIA, ŻE JEST TYM, KTÓRY DAJE ŻYCIE WIECZNE

a) Jak on może dać ciało swoje za pokarm? Zwykłość zarówno jak i niezwykłość budzi sprzeciw, także i w nas. Toteż wiara jest dziełem i darem Boga: „nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał”.

b) Wiara jest darem niezwykłym w swojej wartości. Prowadzi nas ona do spożywania Eucharystii. Spożywając ten chleb, który daje Jezus, otrzymujemy zbawienie, unikamy śmierci wiecznej.

c) Eliasz szedł mocą pokarmu otrzymanego od Boga aż do Bożej góry. Mocą pokarmu otrzymanego od Jezusa Chrystusa, Syna Bożego wędrujemy przez ten cudowny świat, w którym żyjemy, dzień po dniu do domu Ojca, do nieba, do Niebieskiej Ojczyzny.

III. SKOSZTUJCIE I ZOBACZCIE, JAK DOBRY JEST PAN – SŁOWA PSALMU ZWRACAJĄ NASZĄ UWAGĘ NA WAŻNY ASPEKT WIARY BĘDĄCEJ POKARMEM

a) „Szukałem Pana i odpowiedział mi i uchronił mnie od wszystkich obaw moich”.

b) Utrata sił wynika także z wewnętrznych napięć – stresów. Wszystko to Jezus zna, bo stając się człowiekiem, przyjął kondycję człowieka, stał się podobny do nas we wszystkim co ludzkie z wyjątkiem grzechu. Jako pokarm, który zstąpił z nieba, daje nam moc, pozwalającą przezwyciężyć wszelkie trudności, jeśli w czasie Eucharystii będziemy ten chleb spożywali.

c) „postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas” poucza Apostoł Paweł w Liście do Efezjan. „Niech zniknie wśród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważenie – wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni”.

d) Eucharystia zobowiązuje nas do realizacji ambitnego projektu życia.

e) Wiele rodzin z naszej parafii jest obecna na Eucharystii. Rodzice przyprowadzają swoje dzieci, dziadkowie wnuczęta. To dobrze wróży na przyszłość. Tak wychowane i ukształtowane dzieci i wnuczęta nie pójdą ścieżką patologii, przestępstw i zbrodni. Nie trzeba będzie poszukiwać ich w więzieniach, zakładach korekcyjnych, karnych. Nie opuszczą swoich rodziców i dziadków w starości, chorobie nieszczęściu. Wielka sprawa, gdy pomyśli się o żyjących bezbożnie i dostrzeże spustoszenie moralne w życiu potomstwa, wynikające z braku osobowych relacji z Bogiem.

Ks. Stanisław Puchaczewski

Comments are closed.