‘Archiwum kazań’

Klęczące życie św. Karola, potrzeba nam takich pasterzy!

ołtarz św. Karola BoromeuszaUmiłowani w Chrystusie siostry i bracia!

Nad brzegiem jeziora Lago Maggiore był zamek bogatego rodu Boromeuszów. Dziecko, które przychodzi na świat 3 października 1538 r. w zamku Arona jest słabe, wątłe, jakby będące w sprzeczności z tym, co je otacza. Na chrzcie św., którego udzielił kapelan dworu, otrzymuje imię Karol. Ojciec, Gilbert – wielki dygnitarz Lombardii, matka, Małgorzata, z zamożnych Medyceuszy. Ten zamek pełen przepychu staje się świadkiem słów, które wypowiada Pani Małgorzata: „postanawiamy naszego synaczka oddać na służbę Kościołowi”.

Czytaj dalej »

Kim zastąpimy Jezusa?

Sąd Ostateczny, Augsburg, strona parafii św. Karola Boromeusza w ŻyrardowieI. „PANIE, DO KOGÓŻ PÓJDZIEMY? TY MASZ SŁOWA ŻYCIA WIECZNEGO”

W przepięknej przypowieści zatytułowanej: „W pustyni i w puszczy” przedstawia Henryk Sienkiewicz postać młodego chłopca, Stasia Tarkowskiego, który w krytycznej chwili nie zaparł się swojej wiary wyniesionej z domu rodzinnego.

Porwany podstępnie wraz ze swoją przyjaciółką Nel, prowadzi odważnie rozmowę z bezwzględnym Mahdim. Mahdi stawia pytanie: „Czy chcesz przyjąć moją naukę?” Na to Staś ręką, którą trzymał przy piersiach zrobił nieznacznie znak krzyża świętego, jakby z tonącego okrętu miał skoczyć w odmęty wody – odrzekł: „Proroku, twojej nauki nie znam, więc gdybym ją przyjął, uczyniłbym to tylko ze strachu, jak tchórz i człowiek podły. A czyż zależy ci na tym, żeby twoją religię wyznawali tchórze i ludzie podli? Jestem chrześcijaninem!”

Młody bohater z powieści Henryka Sienkiewicza opowiedział się za Chrystusem pomimo realnej groźby utraty nie tylko wolności do końca życia, a także i samego życia. Uczniom Chrystusa i przypadkowym słuchaczom nie groziło tak poważne niebezpieczeństwo, a jednak po tym co powiedział Pan Jezus na temat Eucharystii, wielu Go opuściło i odeszło.

Czytaj dalej »

Czy Bóg dostrzega jak się zmagamy? Czy też jest obojętny?

swkarol_kwiaty6I. SILNY KONTRAST SYTUACYJNY

Opowiadanie odczytane przed chwilą z Księgi Królewskiej przedstawia nam biblijnego proroka w sytuacji wielkiego zagrożenia. Na górze Karmel Jahwe i Eliasz odnieśli wspaniały i miażdżący triumf nad Baalem i jego kapłanami, zaś naród wybrał i uznał Boga, który zawarł z nim przymierze i przyprowadził do ziemi Kanaan.

Teraz widzimy go, jak załamany i zniechęcony narzeka na Jahwe, że pozwolił na ponowne odstępstwo narodu wybranego. Rozgoryczenie proroka ma swoje źródło. Otóż królowa Izebel, córka króla Tyru a małżonka izraelskiego króla Achaba, rozgniewana za zabicie kapłanów bożka Baala, przysięgła Eliaszowi zemstę, tak że prorok musiał uciekać, by ratować swoje życie. Było tylko jedno miejsce gdzie mógł się ukryć – pustynia.

Ucieczka proroka na pustynię ma znaczenie teologiczne. Prorok szlakiem pustynnym zmierza ku górze Synaj. Kontynuuje to samo dzieło, jakie rozpoczął Mojżesz z natchnienia Jahwe. Walka proroka z bałwochwalstwem była niczym innym jak obroną przymierza: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną…” Prorok zmierza ku górze Synaj, by tam zdobyć nowe siły do prowadzenia tej walki – zyskać nowe siły do obrony wierności zawartemu przymierzu przymierzu.

Trasa ucieczki Eliasza nawiązuje nie tylko do dziejów przymierza, lecz cofa się jeszcze bardziej w przeszłość historyczną. Scena zniechęcenia i rozgoryczenia przywołuje na pamięć historię Hagar z Księgi Rodzaju. Jest to to samo miejsce – okolica Beer Szeby, jest krzew, jest rozpacz. W obydwu opowiadaniach obecny jest również anioł, dzięki któremu Hagar znajduje wodę, zaś Eliasz wodę i podpłomyk.

Podpłomyk i naczynie z wodą są bezpośrednią odpowiedzią Boga na psychiczne i fizyczne zmęczenie proroka. Pokarm ten przyjmuje w kontekście wydarzeń to samo znaczenie co manna i woda ze skały podczas wędrówki przez pustynię, kiedy to Hebrajczycy szli ku górze Synaj.

Nakarmiony cudownie na pustyni – podobnie jak w Sarepcie – Eliasz doświadczył, że jego życie jest cenne w oczach Boga, tak jak cenne jest wypełnienie specjalnej misji, czyli przywrócenia narodu wybranego z powrotem do Boga, przez wypełnienie przyrzeczeń zawartych w przymierzu.

Ta troska Boga o swego proroka jest zdumiewająca! Czy troska, troska Boga Jahwe nas ogarnia? Wielokrotnie w życiu doświadczmy rozgoryczenia, dotyka nas zawiść, ściga nas czyjaś mściwość, zdarza się upadek, utrata poczucia godności i kwestionowanie własnej wartości, wyniszczająca choroba, utrata osoby, która była obecna w naszym życiu na odległość serca. Czy Bóg dostrzega jak się zmagamy? Czy spogląda na nas sercem czy z zimną obojętnością? Odpowiedzią na te pytania jest Jezus Chrystus.

Czytaj dalej »

Na wszystkie sposoby pokazać Bogu, że się Go kocha i się z Nim liczy

Sąd Ostateczny, Burgos, strona parafii św. Karola Boromeusza w ŻyrardowiePatrząc na historię ludzkich poszukiwań Boga, można odnaleźć wiele cennych i ponadczasowych odkryć ludzkiego rozumu. Już w pradawnych czasach nie ograniczano się tylko do tego, co typowo doczesne. Pojawiały się wierzenia politeistyczne. Wskazywano, że istnieje świat bogów, którzy odpowiedzialni są za poszczególne dziedziny ziemskiego życia człowieka. Także i współcześnie na ołtarzach różnych bożków składane są ofiary, pełne oddania i poświęcenia. Nie można uznać tego za absolutne zło. Ujawnia się bowiem potrzeba natury ludzkiej, aby oddać cześć temu, co boskie; przebłyskuje święta tęsknota za boskością. Niestety, tragedią jest tutaj błędny przedmiot tego absolutnego zaangażowania. Człowiek żyje i umiera nie dla prawdziwego Boga, ale dla jakiegoś wymyślonego bożka.

Drugie wielkie odkrycie, możliwe o naturalnych siłach rozumu, dotyczy prawdy o istnieniu Boga jako jedynego Stwórcy wszechświata. Pośród ludów pogańskich, naród izraelski został wybrany już przed wiekami, aby głosić monoteistyczną prawdę o Bogu jedynym. Zapytaj dawnych czasów, które były przed tobą, od dnia, gdy Bóg stworzył na ziemi człowieka, [zapytaj] od jednego krańca niebios do drugiego, czy nastąpiło tak wielkie wydarzenie jak to lub czy słyszano od czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywy? (Pwt 4,32-34) Odpowiednie przygotowanie filozoficzne i szczera pasja prawdy pozwalają bowiem już przy pomocy naturalnego światła rozumu dojść do stwierdzenia, iż musi istnieć jeden Bóg, który jest pierwszą i absolutną przyczyną wszelkiego istnienia. To Samoistne Istnienie jest źródłem istnienia każdego bytu. Nawet nieprzychylnie nastawieni do religii przedstawiciele oświecenia uznawali konieczność istnienia „Boskiego Zegarmistrza”, który ustawia zegar wszechświata.

Czytaj dalej »

Kościół, dzieło Ducha Świętego

medalion Koronacja Najświętszej Maryi Panny, kościół św. Karola Boromeusza w ŻyrardowieI. Kościół w Wieczerniku, Kościół na kuli ziemskiej – dzieło Ducha Świętego

Kościół zamknięty w Wieczerniku (Apostołowie i Maryja trwają razem na modlitwie ). Mija 50. dzień od Zmartwychwstania Chrystusa. Nagle wszyscy słyszą szum gwałtownego wichru i widzą płomyki ognia – empiryczne znaki uchwytne dla zmysłów, które świadczą, że wypełnia się obietnica Zesłania Ducha Świętego. O tym niezwykłym wydarzeniu opowiadają nam odczytane przed chwilą fragmenty z Dziejów Apostolskich.

Czy istnieje jakiś związek dzisiejszej uroczystości Zesłania Ducha Świętego przeżywanej przez nas tu zgromadzonych z wydarzeniem, które miało miejsce 2000 lat temu? Jest. Dziś Kościół przekroczył próg Jerozolimskiego Wieczernika, granice Jerozolimy, granice Imperium Rzymskiego, jest obecny wśród wszystkich narodów świata i przepowiada Ewangelię Zbawienia we wszystkich językach używanych na kuli ziemskiej.

Czytaj dalej »

Nikt nie jest wykluczony z Miłości Bożej, o ile sam siebie nie wykluczy

Adoracja w kościele św. Karola Boromeusza w ŻyrardowieJezus w czasie Ostatniej Wieczerzy wygłasza mowę pożegnalną, padają wzruszające słowa o przyjaźni i miłości, słowa zaskakujące, słowa zobowiązujące: „już was nie nazywam sługami”, nazywam was „przyjaciółmi”.

Czy Bóg, który jest nieskończenie wielki, wszechmogący i święty może być „Przyjacielem” człowieka? Człowiek przecież nieskończenie mały w obliczu wielkości Boga. Człowiek niejednokrotnie bardzo grzeszny w obliczu świętości Boga?

Tak! Bóg może być przyjacielem człowieka, nie tylko może być – On jest przyjacielem. Prawda ta pochodzi od Boga, prawdy tej nie wymyślił człowiek, tę prawdę powierzył nam Syn Boży – Jezus Chrystus.

Czytaj dalej »

Zawsze z Maryją w życiu narodowym i osobistym

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej w ołtarzu kościoła św. Karola Boromeusza w ŻyrardowieUroczystość Królowej Polski skupia w sobie charakterystyczne cechy polskiego katolicyzmu: powiązanie Kościoła z Narodem. Religia i patriotyzm są związane z osobą Maryi. Jest to jedyne na świecie połączenie tożsamości narodowej i chrześcijańskiej. Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski jednoczy w sobie dwa procesy historyczne bardzo istotne dla naszego istnienia i tożsamości.

Pierwszy z tych nurtów znajduje swój wyraz w nazwie dzisiejszego święta: Maryja – Królowa Polski. Drugi zaś w jego dacie – 3 maja. Pierwszy osiągnął swój szczyt we Lwowie 1 kwietnia 1656 roku, kiedy to król Jan Kazimierz, a z nim cały naród, uroczystym aktem ogłaszają Maryję Królową Polski. Przez doświadczenia historyczne, nie tyko dla króla, ale i dla całego narodu, stało się rzeczą oczywistą, że mamy w Maryi szczególną Orędowniczkę. Król dał temu wyraz w uroczystym akcie ślubów, a potomni nie zapomnieli o dziełach, których Bóg dokonał w naszym narodzie przez Matkę Chrystusa. Jak oni pamiętali, tak i my mamy pamiętać, do Kogo się uciekać w trudnych chwilach dla narodu.

Czytaj dalej »

Zmartwychwstały Pan zamienia łańcuch grzechu, którym spętało nas zło, na złoty łańcuch Swojej Miłości

wielkanoc2I. Świadectwo świętego Piotra: Bóg wskrzesił Jezusa z martwych, jesteśmy świadkami tego wydarzenia

Przeżywamy okres wielkanocny. Czcimy Jezusa zmartwychwstałego, zwycięzcę śmierci i grzechu. Nienawiść i gwałt ludzi nie zatrzymały Jezusa w pół drogi w realizacji Bożego planu zbawienia, nie zapanowały nad Nim, nie zawładnęły Jego sercem. To miłość odniosła zwycięstwo. Dziś słyszymy składane świadectwa, które nam o niej mówią. Dla Apostołów Jezus został wykreślony z księgi żyjących, tak im się zdawało. Umarł i basta. Nie istniała już żadna nadzieja. Lecz oto pierwszego dnia tygodnia, Oni Go spotykają żywego. Jako żyjący pojawia się pośród nich, zasiada do stołu, spożywa posiłek. Dla nich to niesamowite wydarzenie staje się początkiem wielkiej przygody.

W Dziejach Apostolskich św. Łukasz przedstawia nam ich relacje. Dzisiaj, tuż przed chwilą wysłuchaliśmy świadectwa św. Piotra, który uzdrowił człowieka chorego od urodzenia. On zwraca się do tłumu zdumionego tym zaskakującym faktem i wyjaśnia wszystkim, że moc uzdrawiająca nie jest jego własnością. Źródłem tej mocy jest Jezus, który umarł i zmartwychwstał. On, Chrystus jest sprawcą całego cudownego zdarzenia.

Aby zrozumieć ten cud, trzeba wyjść od zapowiedzi zmartwychwstania i wiary w Jezusa Chrystusa. To świadectwo o Jezusie, Synu Bożym, było przekazywane z pokolenia na pokolenie. Do nas należy obowiązek przekazania tego świadectwa niejako płonącej pochodni, blasku Prawdy, świadectwa, że Jezus zmartwychwstał, pokonał grzech i śmierć, obdarował człowieka miłosierdziem Bożym i przebaczeniem, nie tylko wierzącym, lecz także tym, którzy rozważają możliwość organizowania ich życia bez Boga, poza Bogiem, a nawet wbrew Bogu – a nawet tym, którzy taki projekt już realizują. Jezus pragnie, by dobra nowina była przepowiadana wszystkim.

Czytaj dalej »

“Że w tej szkole w Żyrardowie mają nowy sztandar od rodziców, i że tam rośnie plemię nowe,
Bohatyrowiczów!” – homilia na uroczystość poświęcenia sztandaru Zespołu Szkół Publicznych nr 6 w Żyrardowie

uroczystość poświęcenia sztandaru Zespołu Szkół Publicznych nr 6 w ŻyrardowiePani Dyrektor czcigodna,
Księże Proboszczu Prałacie,
Księże Prefekcie,
zaproszeni Goście dostojni i Wszyscy kochani moi,
którzy bierzecie udział w szkolnej uroczystości poświecenia sztandaru.

Bardzo jestem tym wzruszony i przejęty,
tylko jednego mi żal,
że tak was mało ze szkoły,
a chciałem, żeby cała szkoła była świadkiem tego przeżycia.
Mam nadzieję, że kroniki o tym powiedzą,
że tablice kamienne o tym będą mówić,
żeby przyszłe pokolenia wiedziały,
żeśmy wyrośli z wielkiej tradycji wiary i polskiej kultury.

I jeszcze raz powtarzam,
dla nie to wielka łaska i wielki honor
uczestniczyć w doniosłej uroczystości poświęcenia sztandaru
Zespołu Szkół Publicznych nr 6 w Żyrardowie.
Za to dziękuję pani dyrektor,
księdzu prałatowi proboszczowi,
księdzu prefektowi, rodzicom,
Radzie Pedagogicznej
i całej społeczności Szkół Publicznych nr 6 w Żyrardowie.

Podziwiam was za to,
że odważyliście się poświęcać sztandar w kościele,
chociaż uczyniliście to ze strachem i ze wstydem.
Taka jest teraz moda.
A poświęcenie w kościele jest niemodne.
Nawet rzeczy tak świętej, jak jest sztandar szkoły.
Poświęcić to znaczy komuś oddać.
To znaczy oddać Panu Bogu. I ludziom, i wam.
Ale jednocześnie rzecz darowaną uczynić świętą
przez naszą modlitwę.
Sztandar jest znakiem tożsamości,
albo człowieka, albo całej grupy ludzi.

Czytaj dalej »

Katolik – człowiek zmartwychwstania

ks. prof. Bogdan Czupryn w kościele św. Karola Boromeusza w Żyrardowie

Przez Krzyż do Zmartwychwstania – uczmy się brać swoje krzyże – czy są nimi konflikty w rodzinie, brak pracy, choroby, cierpienia, poczucie odrzucenia, zapomnienia przez bliskich – i nieść je wraz z Chrystusem do Zmartwychwstania. Bo katolik musi być człowiekiem Zmartwychwstania.

Jaki jest człowiek zmartwychwstania? Jak być człowiekiem zmartwychwstania? Przykładem niech będzie dla nas Jan Paweł II – umiał zawsze dostrzec bóle i problemy innych, po to, by im pomóc, by ich wesprzeć, by współpracować z innymi w niesieniu dobra.

Czytaj dalej »